Freerolls
| Nazwa | Data |
|---|---|
| $50 Freeroll | dzisiaj 09:30 |
| 50$ Beginners Freeroll | dzisiaj 12:00 |
| $50 Beginner Freeroll | dzisiaj 13:00 |
| Paradise €75 Freeroll | dzisiaj 14:00 |
| $50 Freeroll | dzisiaj 15:30 |
Nasi partnerzy
Ostatnie analizy
Ostatnie artykuły
Ostatnie bukmacherskie
Ostatnie sportowe
EuroBasket: Polacy za burtą, śmiertelny cios matadorów
/2009-09-17/
Reprezentacja polskich koszykarzy rozpoczęła udział w mistrzostwach Europy, które odbywały się w naszym kraju po raz drugi w historii, z wysokiego C. Biało-Czerwoni wygrali dwa pierwsze mecze, w tym z renomowaną Litwą, która tak naprawdę okazała się na tej imprezie chłopcem do bicia. Potem jednak nastąpił spadek po równi pochyłej. Cztery kolejne porażki, każda w coraz gorszym stylu, sprawiły, że EuroBasket zakończył się dla nas na II rundzie. W ostatnim meczu w grupie F podopieczni Muliego Katzurina zostali rozgromieni przez mistrzów świata Hiszpanów 90:68 (23:14, 19:12, 29:20, 19:22). To był śmiertelny cios hiszpańskich matadorów.
Zaczęło się źle, bardzo źle. Najpierw za dwa punkty trafił Pau Gasol, a następnie ten sam zawodnik zapisał na swoim koncie "trójkę". Bardzo źle w ten mecze wszedł Marcin Gortat. Nasz center już w pierwszej akcji jakby przestraszył się pod koszem P. Gasola i spudłował. Później po jego stracie ten sam zawodnik, gwiazdor Los Angeles Lakers, podwyższył na 7:0. Pierwsze punkty dla nas uzyskał w drugiej minucie i 10 sekundzie David Logan. Ten sam zawodnik po chwili trafił zza linii 6,25 m i przegrywaliśmy 5:9. Wyczyn Logana skopiował jednak błyskawicznie Juan Carlos Navarro. Po pięciu minutach było 12:7 dla Hiszpanii. W naszej ekipie punkty zdobywali do tej pory tylko Logan i Łukasz Koszarek. Na trzy minuty przed końcem pierwsze kwarty Muli Katzurin, trener naszej reprezentacji, po raz pierwszy w turnieju wypuścił do gry kapitana kadry Adama Wójcika. Pojawił się też Krzysztof Szubarga. Na 120 sekund przed końcem kwarty przewaga mistrzów świata wynosiła już 10 punktów po celnym rzucie zza linii 6,25 m Navarro (9:19). W odpowiedzi "trójką" Hiszpanów poczęstował Wójcik. Po pierwszych 10 minutach przegrywaliśmy 14:23 głównie za sprawą naszej niskiej skuteczności z gry - 33% przy 53%. Poza tym w pierwszej kwarcie zanotowaliśmy aż pięć strat, a mistrzowie świata, którzy są jednym z najczęściej tracących piłki zespołów, żadnej. Do nas należały jedynie tablice. W drużynie z Półwyspu Iberyjskiego doskonale spisywał się P. Gasol, mający po pierwszej kwarcie na swoim koncie 11 punktów i trzy bloki.
Drugą kwartę rozpoczęliśmy z Maciejem Lampe i Wójcikiem w składzie, a bez Gortata. Ta część spotkania rozpoczęła się od "trójki" Alexa Mumbru. Przegrywaliśmy już 12 punktami (14:26). Kiedy po rzutach Lampego i Koszarka udało nam się nieco odrobić straty, znów dostaliśmy "trójkę" od Mumbru. Hiszpania grała znakomicie na obwodzie, stwarzając sobie z łatwością doskonale sytuacje rzutowe. Przy stanie 32:18 dla mistrzów świata Katzurin poprosił o czas. W 15. minucie przegrywaliśmy 20:32. Za moment nasza strata wynosiła 10 punktów, ale znów dwie "trójki" z rzędu Navarro sprawiły, że przegrywaliśmy 22:38. Zdenerwowało to chyba Gortata, który po akcji z Koszarkiem wykonał alley-oopa, frunąc nad P. Gasolem. Na 72 sekundy przed końcem kwarty Hiszpanie prowadzili już 18-punktami (42:24). Po rzucie Szubargi przegrywaliśmy 26:42 i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza, słaba w wykonaniu Biało-Czerwonych, połowa.
Najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie w tym fragmencie spotkania był Navarro, który miał na swoim koncie 14 punktów, w tym cztery celne rzuty zza linii 6,25 m. W polskim zespole najwięcej punktów zdobył Gortat - 8. Nasza ekipa miała 34-procentową skuteczność z gry przy 49% Hiszpanów. Ci za to deklasowali na w rzutach za trzy punkty, trafiając 7/14 (50%). Polacy trafili 2/12 (17%). W pierwszej połowie nie wykonywaliśmy ani jednego rzutu osobistego. W zbiórkach nasza przewaga też już nie była tak wyraźna jako po pierwszej kwarcie. W drugich 10 minutach zanotowaliśmy jednak mniej strat od mistrzów świata. Mieliśmy dwie przy trzech Hiszpanów.
Na drugą połowę wyszliśmy, w porównaniu do wyjściowego składu, z Lampe w miejsce Szewczyka. Pierwsze punkty w tej kwarcie wywalczył wejściem pod kosz Koszarek. W odpowiedzi od razu to samo uczynił P. Gasol. Za moment po akcji 2+1 tego ostatniego zawodnika Hiszpania prowadziła 47:30. Po chwili trzecią stratę w tym meczu zanotował Logan, a Navarro trafił już swoją piątą "trójkę" (30:50). Znów celny rzut P. Gasola i Hiszpania prowadziła 22-punktami. Po dwóch celnych osobistych Logana i "trójce" Wójcika, Hiszpania odpowiedziała rzutem zza linii 6,25 m. Kto? Odpowiedź mogła być tylko jedna - Navarro. To samo uczynił za moment Logan, ale Navarro, gracz Regal FC Barcelony, znów zaliczył "trójkę" - siódmą w tym meczu. Niewiarygodna gra tego zawodnika. W połowie trzeciej kwarty przegrywaliśmy zatem 38:58. Rezultat po chwili podwyższył Jorge Garbajosa, trafiając za trzy punkty. Na 3.55 przed końcem kwarty podopieczni włoskiego szkoleniowca Sergio Scariolo prowadzili 64:38. Polska ekipa, niestety nie istniała na boisku. Od "trójki" Logana Hiszpanie zdobyli kolejno 11 punktów (38:66). I wtedy znów nastąpił festiwal rzutów za trzy punkty. Najpierw trafił Logan, potem Rudy Fernandez, a na koniec Koszarek (44:69). Po trzech kwartach Biało-Czerwoni przegrywali 46:71.
- Widziałem zespoły, które w ostatniej kwarcie odrabiały nawet 20-punktową stratę - mówił przed meczem z Hiszpanią Gortat. Tym razem było to zadanie nieosiągalne dla naszych zawodników. Sześć strat w trzeciej odsłonie meczu Polaków mówiło samo za siebie, a Hiszpanie bezlitośnie wykorzystywali nasze straty.
Ostatnie 10 minut rozpoczął celnym rzutem Felipe Reyes. W odpowiedzi za trzy trafił Lampe. Na pięć minut przed końcem meczu Polacy przegrywali aż 55:82. To była deklasacja. Wtedy jednak dziewięć "oczek" wywalczyliśmy dzięki trafieniom Logana i Koszarka (64:82) i trener Scariolo poprosił o czas. Serię Polaków przerwał Marc Gasol. Następnie cztery "oczka" dołożył Sergio Llull i sytuacja wróciła do normy. W końcówce meczu Katzurin wpuścił na parkiet - po raz pierwszy w tym turnieju - Roberta Skibniewskiego. Polska przegrała ten mecz, będąc drużyną wyraźnie gorszą, 68:90, ale wygrała ostatnią kwartę 22:19. Hiszpania została ostatnim ćwierćfinalistą imprezy. Dla Polski to koniec rywalizacji.
Najskuteczniejszym zawodnikiem w naszej ekipie był Logan, który zdobył 20 punktów, w tym 10 w ostatniej kwarcie. Gortat zapisał zaś swój trzeci w tym turnieju double-double (12 pkt. i 12 zb.). Najwięcej punktów dla Hiszpanii uzyskał niesamowity Navarro - 23 (w tym 7/9 za trzy punkty).
Polska - Hiszpania 68:90 (14:23, 12:19, 20:29, 22:19)
Polska: Szymon Szewczyk, Michał Ignerski, David Logan (20 pkt., 4 str.), Marcin Gortat (12 pkt., 12 zb., 3 str.), Łukasz Koszarek (17 pkt., 7 as., 5 zb.) - Krzysztof Roszyk, Michał Chyliński (2 pkt.), Krzysztof Szubarga (2 pkt.), Adam Wójcik (6 pkt.), Maciej Lampe (7 pkt.), Robert Witka (2 pkt.), Robert Skibniewski.
Hiszpania: Pau Gasol (20 pkt., 5 zb., 3 as., 3 bl.), Rudy Fernandez (7 pkt., 3 as.), Ricard Rubio (2 pkt., 4 as.), Juan Carlos Navarro (23 pkt.), Jorge Garbajosa (5 pkt.) - Felipe Reyes (7 pkt., 7 zb.), Carlos Cabezas (2 pkt.), Raul Lopez, Sergio Llull (7 pkt.), Marc Gasol (9 pkt., 7 zb.), Alex Mumbru (8 pkt.), Victor Claver.
Sędziował: Lazaros Voreadis (Grecja).
Widzów: 8500
Zaczęło się źle, bardzo źle. Najpierw za dwa punkty trafił Pau Gasol, a następnie ten sam zawodnik zapisał na swoim koncie "trójkę". Bardzo źle w ten mecze wszedł Marcin Gortat. Nasz center już w pierwszej akcji jakby przestraszył się pod koszem P. Gasola i spudłował. Później po jego stracie ten sam zawodnik, gwiazdor Los Angeles Lakers, podwyższył na 7:0. Pierwsze punkty dla nas uzyskał w drugiej minucie i 10 sekundzie David Logan. Ten sam zawodnik po chwili trafił zza linii 6,25 m i przegrywaliśmy 5:9. Wyczyn Logana skopiował jednak błyskawicznie Juan Carlos Navarro. Po pięciu minutach było 12:7 dla Hiszpanii. W naszej ekipie punkty zdobywali do tej pory tylko Logan i Łukasz Koszarek. Na trzy minuty przed końcem pierwsze kwarty Muli Katzurin, trener naszej reprezentacji, po raz pierwszy w turnieju wypuścił do gry kapitana kadry Adama Wójcika. Pojawił się też Krzysztof Szubarga. Na 120 sekund przed końcem kwarty przewaga mistrzów świata wynosiła już 10 punktów po celnym rzucie zza linii 6,25 m Navarro (9:19). W odpowiedzi "trójką" Hiszpanów poczęstował Wójcik. Po pierwszych 10 minutach przegrywaliśmy 14:23 głównie za sprawą naszej niskiej skuteczności z gry - 33% przy 53%. Poza tym w pierwszej kwarcie zanotowaliśmy aż pięć strat, a mistrzowie świata, którzy są jednym z najczęściej tracących piłki zespołów, żadnej. Do nas należały jedynie tablice. W drużynie z Półwyspu Iberyjskiego doskonale spisywał się P. Gasol, mający po pierwszej kwarcie na swoim koncie 11 punktów i trzy bloki.
Drugą kwartę rozpoczęliśmy z Maciejem Lampe i Wójcikiem w składzie, a bez Gortata. Ta część spotkania rozpoczęła się od "trójki" Alexa Mumbru. Przegrywaliśmy już 12 punktami (14:26). Kiedy po rzutach Lampego i Koszarka udało nam się nieco odrobić straty, znów dostaliśmy "trójkę" od Mumbru. Hiszpania grała znakomicie na obwodzie, stwarzając sobie z łatwością doskonale sytuacje rzutowe. Przy stanie 32:18 dla mistrzów świata Katzurin poprosił o czas. W 15. minucie przegrywaliśmy 20:32. Za moment nasza strata wynosiła 10 punktów, ale znów dwie "trójki" z rzędu Navarro sprawiły, że przegrywaliśmy 22:38. Zdenerwowało to chyba Gortata, który po akcji z Koszarkiem wykonał alley-oopa, frunąc nad P. Gasolem. Na 72 sekundy przed końcem kwarty Hiszpanie prowadzili już 18-punktami (42:24). Po rzucie Szubargi przegrywaliśmy 26:42 i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza, słaba w wykonaniu Biało-Czerwonych, połowa.
Najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie w tym fragmencie spotkania był Navarro, który miał na swoim koncie 14 punktów, w tym cztery celne rzuty zza linii 6,25 m. W polskim zespole najwięcej punktów zdobył Gortat - 8. Nasza ekipa miała 34-procentową skuteczność z gry przy 49% Hiszpanów. Ci za to deklasowali na w rzutach za trzy punkty, trafiając 7/14 (50%). Polacy trafili 2/12 (17%). W pierwszej połowie nie wykonywaliśmy ani jednego rzutu osobistego. W zbiórkach nasza przewaga też już nie była tak wyraźna jako po pierwszej kwarcie. W drugich 10 minutach zanotowaliśmy jednak mniej strat od mistrzów świata. Mieliśmy dwie przy trzech Hiszpanów.
Na drugą połowę wyszliśmy, w porównaniu do wyjściowego składu, z Lampe w miejsce Szewczyka. Pierwsze punkty w tej kwarcie wywalczył wejściem pod kosz Koszarek. W odpowiedzi od razu to samo uczynił P. Gasol. Za moment po akcji 2+1 tego ostatniego zawodnika Hiszpania prowadziła 47:30. Po chwili trzecią stratę w tym meczu zanotował Logan, a Navarro trafił już swoją piątą "trójkę" (30:50). Znów celny rzut P. Gasola i Hiszpania prowadziła 22-punktami. Po dwóch celnych osobistych Logana i "trójce" Wójcika, Hiszpania odpowiedziała rzutem zza linii 6,25 m. Kto? Odpowiedź mogła być tylko jedna - Navarro. To samo uczynił za moment Logan, ale Navarro, gracz Regal FC Barcelony, znów zaliczył "trójkę" - siódmą w tym meczu. Niewiarygodna gra tego zawodnika. W połowie trzeciej kwarty przegrywaliśmy zatem 38:58. Rezultat po chwili podwyższył Jorge Garbajosa, trafiając za trzy punkty. Na 3.55 przed końcem kwarty podopieczni włoskiego szkoleniowca Sergio Scariolo prowadzili 64:38. Polska ekipa, niestety nie istniała na boisku. Od "trójki" Logana Hiszpanie zdobyli kolejno 11 punktów (38:66). I wtedy znów nastąpił festiwal rzutów za trzy punkty. Najpierw trafił Logan, potem Rudy Fernandez, a na koniec Koszarek (44:69). Po trzech kwartach Biało-Czerwoni przegrywali 46:71.
- Widziałem zespoły, które w ostatniej kwarcie odrabiały nawet 20-punktową stratę - mówił przed meczem z Hiszpanią Gortat. Tym razem było to zadanie nieosiągalne dla naszych zawodników. Sześć strat w trzeciej odsłonie meczu Polaków mówiło samo za siebie, a Hiszpanie bezlitośnie wykorzystywali nasze straty.
Ostatnie 10 minut rozpoczął celnym rzutem Felipe Reyes. W odpowiedzi za trzy trafił Lampe. Na pięć minut przed końcem meczu Polacy przegrywali aż 55:82. To była deklasacja. Wtedy jednak dziewięć "oczek" wywalczyliśmy dzięki trafieniom Logana i Koszarka (64:82) i trener Scariolo poprosił o czas. Serię Polaków przerwał Marc Gasol. Następnie cztery "oczka" dołożył Sergio Llull i sytuacja wróciła do normy. W końcówce meczu Katzurin wpuścił na parkiet - po raz pierwszy w tym turnieju - Roberta Skibniewskiego. Polska przegrała ten mecz, będąc drużyną wyraźnie gorszą, 68:90, ale wygrała ostatnią kwartę 22:19. Hiszpania została ostatnim ćwierćfinalistą imprezy. Dla Polski to koniec rywalizacji.
Najskuteczniejszym zawodnikiem w naszej ekipie był Logan, który zdobył 20 punktów, w tym 10 w ostatniej kwarcie. Gortat zapisał zaś swój trzeci w tym turnieju double-double (12 pkt. i 12 zb.). Najwięcej punktów dla Hiszpanii uzyskał niesamowity Navarro - 23 (w tym 7/9 za trzy punkty).
Polska - Hiszpania 68:90 (14:23, 12:19, 20:29, 22:19)
Polska: Szymon Szewczyk, Michał Ignerski, David Logan (20 pkt., 4 str.), Marcin Gortat (12 pkt., 12 zb., 3 str.), Łukasz Koszarek (17 pkt., 7 as., 5 zb.) - Krzysztof Roszyk, Michał Chyliński (2 pkt.), Krzysztof Szubarga (2 pkt.), Adam Wójcik (6 pkt.), Maciej Lampe (7 pkt.), Robert Witka (2 pkt.), Robert Skibniewski.
Hiszpania: Pau Gasol (20 pkt., 5 zb., 3 as., 3 bl.), Rudy Fernandez (7 pkt., 3 as.), Ricard Rubio (2 pkt., 4 as.), Juan Carlos Navarro (23 pkt.), Jorge Garbajosa (5 pkt.) - Felipe Reyes (7 pkt., 7 zb.), Carlos Cabezas (2 pkt.), Raul Lopez, Sergio Llull (7 pkt.), Marc Gasol (9 pkt., 7 zb.), Alex Mumbru (8 pkt.), Victor Claver.
Sędziował: Lazaros Voreadis (Grecja).
Widzów: 8500
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy